Jacht „SELMA Expedition” - pokonał 1000 km.!

22/04/2014
17.04.2014 roku o 21.00 czasu lokalnego (18 kwietnia 01.00 - wg czasu polskiego), jacht s/y Selma Expeditions, dowodzony przez kpt. Piotra Kuźniara, wraz z ośmioosobową, polsko-czeską załogą dopłynął do chilijskiego Punta Arenas. W ciągu 12 dni Pierwszego Etapu wyprawy "Selma-Antarktyda-Wytrwałość" pokonano ok. 570 mil morskich (ponad 1000 km), żeglując po wodach Ziemi Ognistej i Patagonii z Argentyny do Chile. 

Po wypłynięciu 6. kwietnia z argentyńskiego Ushuaia podróżnicy odwiedzili m.in. wyspę Horn, chilijską wioskę rybacką Puerto Toro i osadę-bazę wojskową Puerto Williams ze słynnym statkiem-mariną Micalvi, mekką żeglarzy pływających wokoło Hornu i na Antarktydę. W ciągu ostatnich ośmiu lat obecności na wielkim Oceanie Południowym - s/y Selma Expeditions zyskała w Micalvi swoje stałe miejsce. Po opłynięciu Przylądka Horn wyprawa  była kontynuowana na północny-wschód historycznym szlakiem Darwina, szerokim na ok. 3. do 6. km - kanałem Beagle, głębokim na ponad 250 m, ale pełnym podwodnych skał i wąskich na 200 m przesmyków (nazwa kanału odnosi się do brytyjskiego statku HMS Beagle żeglującego po tych wodach w 1832 roku z ekspedycją kpt. Roberta Fitz Roya z udziałem Karola Darwina ). 

Otoczenie kanału tworzą ośnieżone góry Kordyliery Darwina z najwyższym szczytem dochodzącym do ok. 2500 m. n.p.m. Ostatnio przeważały tam zmienne i porywiste wiatry - do 9° w skali Beauforta oraz częste opady deszczu ze śniegiem. Po kolejnym tygodniu żeglowania pomiędzy wyspami Ziemi Ognistej, dotarciu do błękitnych lodowców oraz spotkaniu ciekawskich i bardzo hałaśliwych lwów morskich, ekspedycja "Selma-Antarktyda- Wytrwałość" skierowała się do Patagonii. 

Po całonocnej żegludze na otwartym Pacyfiku - jacht dotarł do Kanału Cockburn prowadzącego prosto do Cieśniny Magellana. Mało dokładne mapy i nie sprawdzające się prognozy pogody zmuszały do ostrożnej nawigacji. Przeważały wiatry umiarkowane, zdarzały się też szkwały powyżej 35 węzłów (powyżej 70 km/h), częste opady deszczu i deszczu ze śniegiem. Noce były coraz dłuższe. To widomy znak, że tutaj nadciąga zima. Port Punta Arenas ("piaszczysty półwysep") z daleka witał łuną świateł ulicznych.

Miasto położone nad Cieśniną Magellana - przypomina odkrycia Ferdynanda Magellana, który jako pierwszy Europejczyk, dotarł w te strony w 1520 roku. On też nazwał krainę wysp na końcu Ameryki Południowej - Ziemią Ognistą, gdy zobaczył setki ognisk na pobliskich wzgórzach i na czółnach widocznych w zatokach. Niestety do czasów współczesnych nie dotrwali żadni potomkowie pierwotnych mieszkańców tych ziem. 

Przybycie do Punta Arenas oznacza zakończenie pierwszego z sześciu etapów wyprawy „Selma – Antarktyda – Wytrwałość.” Trzecia część nazwy to nawiązanie do słynnego statku Shackletona (Endurance) i jego wypraw 100 lat temu. To także zasada działania zespołu kierowanego przez kpt. Piotra Kuźniara i co-skippera Krzysztofa Jasicę. Dalej ich jacht Selma Expeditions popłynie na okresowy remont do stoczni w chilijskim Puerto Montt, a pół roku później weźmie udział w słynnych regatach Sydney-Hobart. Z kolei podczas wielkiego finału będzie żeglował w pobliże Bieguna Południowego, na najzimniejsze morze świata - antarktyczne Morze Rossa. 

Kapitan Piotr Kuźniar mówi: "Pokonaliśmy pierwszy tysiąc kilometrów (570 mil morskich). Zarówno jacht jak i załoga sprawdziła się w się doskonale. Udowodniliśmy, że jesteśmy gotowi do kolejnych wyzwań. Przed nami - za kilka miesięcy najtrudniejsze etapy wyprawy. Może uda się nam ustanowić rekord. Myślę jednak, że gdyby to było łatwe, inni dawno by to zrobili. Płynąc na Morze Rossa musimy pamiętać, że można tam ugrzęznąć w lodzie lub zostać uwięzionymi po wpłynięciu na wewnętrzne wody Antarktydy. W takich przypadkach wyprawa po przygodę może zamienić się w walkę o życie. Najgorsza byłaby konieczność zimowania w takich warunkach mimo to chcemy spróbować. Ważne, że pierwszy krok został już zrobiony."









inne wszystkie
dzieje się nie przegap galeria najpopularniejsze
Projekt: minds up